Gdy po zamachach w Nowym Jorku amerykańskie wojska rozpoczynały operację antyterrorystyczną w Iraku, na ulicach miast i miasteczek w USA można było dostrzec bannery i tabliczki z napisem „Support our troops” (Wspierajcie nasze oddziały). Społeczność amerykańska, która na linie frontu wysyłała młodych żołnierzy, zdawała sobie sprawę, jak, obok niezbędnego wyposażenia, ważne jest społeczne wsparcie dla tych, którzy na obcej ziemi podejmowali walkę z siłami zła. Przywołuję ten obraz dzisiaj, kiedy kolejne pokolenie młodych mężczyzn, którzy odpowiedzieli na Chrystusowe wezwanie do służby kapłańskiej, właśnie przyjęło sakrament święceń. Są młodzi, pełni zapału, odpowiednio przygotowani, gotowi uczynić wszystko dla „sprawy Jezusa”. Wychodzą jako Jego żołnierze, by stawać do walki o zbawienie własne i tych, do których są posłani. Ich orężem Dobra Nowina, sakramenty i dyscyplina. A przy tym modlitwa. Nie tylko osobista, także nasza. Od jej siły zależy zwycięstwo. Wspierajmy zatem nasze oddziały. Niech walczą jako dobrzy żołnierze Jezusa Chrystusa (2 Tm 2-3).
...Wszystko, co Bóg chciał nam powiedzieć o sobie, o swojej miłości, to wszystko złożył w jakiś sposób w swym Sercu (w Sercu swego Syna) i przez to Serce wyraził. Stoimy wobec niezgłębionej tajemnicy. Poprzez Serce Jezusa odczytujemy cały odwieczny Boży plan zbawienia świata. A jest to plan miłości...
Papież Jan Paweł II, Elbląg, 6 czerwca 1999 r.
Jak już wiemy po tych 33 miesiącach, możliwości „uśmiechniętej Polski” są nieograniczone. Można obiecać żołnierzowi kurtkę, stanąć z nim do zdjęcia, powiedzieć o mrozie na granicy i o tym, że wreszcie ktoś o niego zadbał. Czyżby?
Dziś rządzący z tematu obronności robią argument dosłownie na wszystko: na budżet, na podatki, niespełnione obietnice, fałszywie pojęta lojalność i na wyciszanie afer. Można nagrać setki wywiadów o SAFE i liczyć na sondażowe „zjednoczenie wokół flagi”, w końcu strach jest wygodną podporą. Na tle strachu każdy gest wygląda jak troska.
Podróż apostolska Leona XIV do Francji była wielkim sukcesem, a jej ważnym przesłaniem było przypomnienie Europie o jej chrześcijańskich korzeniach, potrzebie jedności, pokoju i otwarcia na życie - powiedział KAI abp Tadeusz Wojda. Przewodniczący KEP, który uczestniczył w ostatnim dniu papieskiej podróży, w Metzu, zwrócił uwagę na wezwanie Leona XIV do odwagi w wyznawaniu wiary, budowania rodzin i troski o przyszłość Europy.
Abp Tadeusz Wojda uczestniczył w ostatnim dniu czterodniowej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. W Metzu wziął udział w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana, a następnie koncelebrował Mszę św. w katedrze św. Szczepana. Papież zaprosił do Metzu przewodniczących konferencji episkopatów krajów Unii Europejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.