Pod hasłem „Chrzest bramą miłosierdzia” podążała na Jasną Górę 91. Piesza Pielgrzymka Łódzka. Tegoroczna pielgrzymka to czas wdzięczności za Światowe Dni Młodzieży w Polsce i za dar Chrztu Polski. 24 sierpnia br. pątników powitał w Częstochowie abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki. W grupie „6” pielgrzymował abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieski, który co roku pieszo przemierza drogę z Łodzi do Częstochowy. W rozmowie z Radiem Jasna Góra i TV Niedziela abp Krajewski powiedział, że Ojciec Święty Franciszek po powrocie z Polski przypomniał mu o pielgrzymce na Jasną Górę, informując, że on już był. – Kiedy poddajemy się działaniom Ducha Świętego, to wygrywamy, i wygrywają ci wszyscy, którzy są wokół nas – przyznał abp Krajewski. Podzielił się również osobistym świadectwem: – Gdy uczestniczę w pielgrzymce, wiem, że idę w dobrym kierunku, bo Jasna Góra to dobry kierunek. Każdy, kto wyrusza na pielgrzymkę, niesie swoje słabości i grzechy. To jest marsz pątniczy, nie przejście się po jakiejś alei zasłużonych – mierzymy się sami ze sobą i niesiemy samych siebie oraz innych. Przy czym łatwiej jest nieść innych niż siebie. Dla mnie to także nie jest łatwe, bo grzechów mam sporo – wyznał jałmużnik papieski. Wyjawił też intencje swojego pielgrzymowania: – Na pielgrzymkę przychodzę z intencjami ubogich – to polecił mi Ojciec Święty. Przyprowadzam ich niejako tutaj, na Jasną Górę. Kiedy odmawiam Różaniec, przy każdym „Zdrowaś” wymieniam ich imiona.
Zapytany, jakie znaczenie ma dla niego słowo „Miłosierdzie” umieszczone w jego herbie biskupim, abp Krajewski przyznał: – Takie sprawy są niewytłumaczalne. Kiedy Ojciec Święty mianował mnie arcybiskupem, wiedziałem, że nie może to być inne słowo niż „Miłosierdzie”.
Zapraszają: Federacja Sodalicji Mariańskich w Polsce i Sodalicja Mariańska przy Jasnej Górze
* * *
Myśli kardynała Stefana Wyszyńskiego
Każda rzecz wielka musi kosztować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe.
* * *
Krótko
• W Warszawie 26 sierpnia br. odbyły się rozmowy w gronie Grupy Wyszehradzkiej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Przed spotkaniem GW niemiecka kanclerz rozmawiała z premier Beatą Szydło. Rozmowy w Warszawie miały na celu przygotowanie do nieformalnego szczytu liderów 27 państw członkowskich Unii Europejskiej 16 września w Bratysławie, poświęconego sytuacji w związku z Brexitem.
Reklama
• „Inka” i „Zagończyk” reprezentują całą podziemną armię Żołnierzy Wyklętych. Ich pogrzeb po 70 latach jest zwycięstwem wszystkich Niezłomnych, którzy „zachowali się jak trzeba”.
• Każdego roku Polska traci młodych, wykształconych pracowników, specjalistów w wielu branżach. GUS oszacował wielkość emigracji na rekordowe 2 mln 320 tys. Polaków. Najczęściej wybieranymi kierunkami wyjazdu Polaków są Niemcy, Wielka Brytania oraz Holandia. Rząd wiąże spore nadzieje z powrotem naszych rodaków do kraju, zwłaszcza w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
• W Pelagowie k. Radomia obchodzono 40. rocznicę śmierci ks. Romana Kotlarza – niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu. Mszy św. w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej, gdzie przez wiele lat ks. Kotlarz był proboszczem, przewodniczył biskup radomski Henryk Tomasik.
• Anna Maria Kurska, polska polityk i prawnik, zmarła 25 sierpnia br. Zasiadała z ramienia PiS w Senacie V i VI kadencji. Prywatnie była mamą prezesa TVP Jacka Kurskiego i zastępcy redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Jarosława Kurskiego.
• W Częstochowie imieniem kard. Władysława Rubina (1917-90) nazwano rondo u zbiegu ulic Warszawskiej, Dickensa i Morsztyna.
Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.
- Amnesty International wycofała raport pt. „Rosnące zagrożenie: ruch wymierzony w prawa człowieka w Wielkiej Brytanii”, w którym wśród podmiotów określonych jako potencjalne zagrożenie dla praw człowieka znalazły się m.in. katolicki tygodnik „Catholic Herald”, organizacje pro-life oraz chrześcijańskie stowarzyszenia i inicjatywy społeczne.
Opublikowany 8 lipca dokument wymieniał 117 organizacji, grup i osób, które autorzy raportu zaliczyli do tzw. „ruchu wymierzonego w prawa człowieka”. Według definicji Amnesty International miały to być podmioty „dążące do ograniczania praw człowieka poprzez podważanie ich ochrony w prawie i praktyce”.
Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim.
W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła.
Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza).
Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”.
Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć.
Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej
O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.
Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać?
Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania.
Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
„Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces” – mówi Marcin Kwaśny. Reżyser i aktor nie ukrywa, że przesłanie „Odzyskanego” jest dla niego bardzo osobiste.
– Żyję w trzeźwości 13 lat. Ten film ma przekaz dla osób uzależnionych oraz dla tych, którzy mają wokół siebie takie osoby. Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces. Mamy większe spożycie alkoholu niż za komuny. Alkoholizm to choroba duszy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.