Reklama

Felietony

Jej dzień

Dzisiejsze święto państwowe ma formalną nazwę „Święto Wojska Polskiego”, ale chyba dużo częściej kojarzy się z obchodami rocznicy „Cudu nad Wisłą” lub „Bitwy Warszawskiej”. Różnica między tymi nazwami ma swoje poważne podłoże polityczne.

[ TEMATY ]

Wniebowzięcie NMP

15 sierpnia

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Termin z „cudem” w nazwie wymyślili, a na pewno lansowali przeciwnicy polityczni Józefa Piłsudskiego, m.in. Stanisław Stroński, aby pomniejszyć jego sukces. W ten sposób sugerowali, że wygrana była dziełem losu lub opieki Bożej, skoro Polska była w tak trudnym położeniu. Ci, którzy chcą podkreślić siłę polskiego oręża, wolą mówić o dniu „Bitwy Warszawskiej”.

„Why not both?” – chciałoby się powiedzieć. 15 sierpnia 1920 r. to wyjątkowy dzień w historii Polski, Europy, a więc i świata, który upamiętnia historyczną bitwę, ale też – jeśli przyjąć definicję cudu jako bezpośredniego skutku działania Boga – był to „Cud nad Wisłą”. Nie widzę sprzeczności, szczególnie że Bóg wielokrotnie pokazywał, że potrafi działać poprzez wydarzenia wydające się dla wielu zbiegiem okoliczności. A jeśli mieliśmy do czynienia z cudem, to z pewnością udział w nim miała Królowa Polski. Wyjątkowo „aktywna” na naszym kontynencie w tym czasie, biorąc pod uwagę objawienia w Fatimie z 1917 roku, w których ostrzegała małych portugalskich pastuszków przed Rosją.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tak się składa, że 15 sierpnia to w Kościele katolickim również Jej dzień.

Reklama

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Matka Boża Zielna. Święto, które w polskiej tradycji od wieków ma szczególne znaczenie. I może właśnie dlatego tak niezwykłe jest, że polskie święto wojskowe przypada dokładnie tego dnia. Można oczywiście uznać to za kalendarzowy przypadek. Można też widzieć w tym coś więcej.

Bez przypadku

Bo przecież w sierpniu 1920 roku Polska nie miała prawa czuć się bezpieczna. Bolszewicka armia stała u bram stolicy, a za nią szła wizja krwawej rewolucji, która miała rozlać się na Europę. Polska armia musiała wykonać gigantyczną pracę. Był plan, byli dowódcy, byli kryptolodzy, byli żołnierze, którzy walczyli i ginęli. Była odwaga i wojskowy geniusz. Nie trzeba tego odbierać ludziom, żeby dostrzec w historii coś jeszcze.

Cud nie oznacza przecież, że żołnierz miał odłożyć karabin i czekać na niebo. Przeciwnie. Być może właśnie przez tych ludzi, ich decyzje, odwagę i poświęcenie działała Opatrzność.

Dlatego 15 sierpnia jest dniem szczególnym. Dniem Wojska Polskiego, pamięci o zwycięstwie, ale również dniem Matki Bożej. Jej dniem. I może właśnie dlatego, gdy wspominamy tych, którzy obronili Polskę i Europę, warto powiedzieć jednocześnie: chwała polskiemu żołnierzowi i Bogu za zwycięstwo.

2026-08-15 07:00

Ocena: +5 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa za ojczyznę w Wieluniu

[ TEMATY ]

Cud nad Wisłą

Wieluń

15 sierpnia

Zofia Białas

15 sierpnia w Wieluniu był dniem wspólnej modlitwy kombatantów RP, przedstawicieli władz samorządowych wszystkich szczebli i mieszkańców miasta w intencji ojczyzny w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.

W uroczystej Eucharystii uczestniczyły również poczty sztandarowe reprezentujące Gminę Wieluń, Powiat Wieluński i Akcję Katolicką działającą w parafii św. Józefa.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję