Kolejny odcinek z serii „taśmy przy kielichu”, czyli rozmów platformerskich notabli, dotyczył etosu pracy rektorów polskich uczelni wyższych. Z kronikarskiego obowiązku odnotujemy, że interlokutorzy nie mieli o magnificencjach wysokiego mniemania i mówili o nich per „nieroby” i jeszcze gorzej. W sumie odcinek średnio udany. Nie rozpalił nas do czerwoności, ale jesteśmy przekonani, że to jeszcze nie koniec. Ta produkcja to tasiemiec. Ciąg dalszy na pewno nastąpi.
Przepaść
W sondażach poparcia politycznego dla partii dało się zauważyć pewien trend. Chodzi o to, że ugrupowanie rządzące ma bardzo dużą przewagę nad konkurentami z opozycji. W niektórych badaniach ma nawet większe poparcie niż wszyscy pozostali razem wzięci. Mówiąc językiem piłkarskim, PiS gra w ekstraklasie, a reszta co najwyżej w okręgówce.
Doszło do tego, że bezradni politycy opozycji w zagranicznej prasie wprost nawołują, żeby nałożyć na Polskę sankcje gospodarcze. Rozumiemy, że pojawienie się trendu może rodzić frustracje, ale żeby aż małpiego rozumu dostawać?
Prawy do lewego
A to numer! Rok temu szef PO zapowiadał, że planuje zwrot na prawo. Po tych miesiącach z badań CBOS wyszło na to, że Platformę popierają najchętniej ludzie zorientowani na lewo. Schetynie chyba ręce się pomyliły.
Msza św. odpustowa w parafii św. Franciszka z Asyżu
– Ewangelii nie można jedynie podziwiać – mówił abp Józef Kupny podczas uroczystości odpustowych w parafii św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu. Metropolita wrocławski zachęcał wiernych, by za przykładem patrona parafii przekuwali swoje „tak” wypowiadane Bogu w codzienne czyny, służbę i miłość. Na zakończenie Mszy św. przekazał wspólnocie „Dokument końcowy II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej”.
Na początku homilii abp Kupny nawiązał do Ewangelii o dwóch synach, których ojciec posyła do pracy w winnicy. Jeden odpowiada, że pójdzie, ale ostatecznie tego nie robi. Drugi najpierw mówi, że nie chce, ale później się opamiętuje i idzie do pracy. Jezus stawia pytanie, który z tych dwóch spełnił wolę ojca.
Za rok o tej porze, będziemy być może po wyborach do Sejmu. Dlatego warto przyjrzeć się I turze wyborów prezydenckich w Krakowie, bo pozwalają one na kilka istotnych wniosków. Najpierw trzeba sformułować jednak kilka istotnych stwierdzeń wyjściowych.
1. Wybory odbywały się w mieście Krakowie, a więc z natury rzeczy w środowisku bardziej sprzyjającym formacjom koalicji D. Tuska. W wyborach do Sejmu w 2023 roku w okręgu krakowskim nr 13 (obejmującym poza miastem Kraków jeszcze dwa inne powiaty, sytuacja wyglądała następująco: KO wygrała nieznacznie z PiS (0,05%), ale koalicja uzyskała łącznie prawie 59%, a formacje dziś opozycyjne niespełna 41%. W mieście Krakowie KO pokonała PiS o ok. 9,3%, a KDT uzyskała prawie 65%, a obecna opozycja 35%.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.