Poseł PO wpadł w histerię i zaczął wrzeszczeć na całą Polskę, że próbowano zabić jego i jego rodzinę. Tłumaczył, że ktoś podpalił jego dom. Szybko okazało się, że spaloną hacjendą był toi toi, a podpalaczem sąsiad, który rzucił żarzącego się peta. Jak swego czasu mawiał klasyk, zresztą z tej samej partii: jaka partia, takie zamachy.
Jak pomóc niepełnosprawnym
Wzrusza nas do łez ta troska, z jaką politycy, szczególnie z liberalnej opozycji, pochylają się nad osobami niepełnosprawnymi. Gdyby rządzili, to byłoby zupełnie inaczej i nie dopuściliby do takiego stanu rzeczy, a i budżet by to kosztowało grosze. Po prostu nie pozwoliliby na to, żeby niepełnosprawni się rodzili. Tak jak chcą to robić teraz.
We Włoszech naród przemówił i wybrał na swoich przedstawicieli ludzi, którym nie podoba się obecny model Unii Europejskiej. Powstała koalicja, która chciała utworzyć rząd. Niestety, nie podobało się to urzędnikom w Brukseli. Uznali oni, że ludzie źle wybrali i że będą musieli wybierać jeszcze raz. I tak doszliśmy do demokracji wyższego stopnia – ręcznie sterowanej.
Będą wybierali do skutku
Istnieje spore ryzyko, że Włosi, którzy na jesieni pójdą znowu do urn wyborczych, zdenerwowani na Brukselę dokonają jeszcze gorszych, z punktu widzenia unijnej elity, wyborów. I co wtedy? No nic, pójdą do urn po raz kolejny. Będą wybierali dotąd, aż będzie dobrze. Do skutku.
W nocy z 15 na 16 lipca 2026 roku zmarł ks. infułat Władysław Fidelus, wieloletni proboszcz parafii konkatedralnej Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu. Miał 85 lat. Przez blisko pół wieku kierował jedną z najważniejszych parafii diecezji bielsko-żywieckiej, a jego życie i kapłańska droga były nierozerwalnie związane z osobą św. Jana Pawła II.
Ks. infułat Władysław Fidelus urodził się 26 maja 1941 roku w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Wadowicach - tę samą szkołę, do której uczęszczał Karol Wojtyła. Święcenia kapłańskie przyjął w Krakowie w 1965 roku. Pierwszą placówką duszpasterską była parafia w Trzebini Wodnej-Krystynowie. W 1968 roku został skierowany do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu jako wikariusz i katecheta.
Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.
Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.