Reklama

Niedziela Rzeszowska

Na szlakach św. Jana Pawła II

Wadowice

16 października br. będziemy obchodzić 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Jubileusz ten chcemy uświetnić przypomnieniem o kilku miejscach, które dla św. Jana Pawła II miały znaczenie szczególne. Dziś rozpoczynamy od Wadowic – „miasta, w którym wszystko się zaczęło”

Niedziela rzeszowska 41/2018, str. V

[ TEMATY ]

Wadowice

Magda i Mirek Osip-Pokrywka

Rynek w Wadowicach

Rynek w Wadowicach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szlak Karola Wojtyły w Wadowicach ma charakter spacerowy. Jego 3,5-kilometrową trasę oznakowano tablicami informacyjnymi. Na marszrucie znajduje się trzynaście obiektów, związanych z dzieciństwem i młodością Karola Wojtyły. Bez wątpienia największą atrakcją jest, uruchomione kilka lat temu, Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II. Zwiedzanie tej niezwykłej placówki zostało zaaranżowane w taki sposób, jakbyśmy podążali z Karolem Wojtyłą przez całe jego ziemskie życie. Przekraczając próg muzeum, najpierw przenosimy się do przedwojennych Wadowic przed kamienicę Chmiela i Chaima Bałamuta przy ul. Kościelnej 7, gdzie w 1920 r. urodził się Karol Wojtyła i gdzie mieszkał do 18. roku życia. Wynajmowane przez Wojtyłów mieszkanie nie było duże, składało się z salonu, sypialni i kuchni. Wnętrze mieszkania zostało wiernie odtworzone na postawie wspomnień sąsiadów i kolegów Karola, z oryginalnego wyposażenia zachował się m.in. żeliwny kuchenny zlew. Następnie podążamy przez sale ekspozycyjne, prezentujące multimedialnie i chronologicznie kolejne etapy życia najsłynniejszego wadowiczanina.

Jest zatem okres okupacji niemieckiej, gdy Karol Wojtyła pracował jako robotnik w kamieniołomie na Zakrzówku, później okres krakowski z etapami piastowania kolejnych funkcji w hierarchii kościelnej (od kleryka po kardynała). Aż docieramy przed Bazylikę św. Piotra w Watykanie, gdzie otwierają się przed nami Drzwi Święte (oczywiście to jedynie replika w mniejszej skali). Czasy tronu na Stolicy Piotrowej przedstawiono w sali poświęconej 104 papieskim pielgrzymkom. Na multimedialnym ekranie można obejrzeć zdjęcia z podróży papieża, a w kasetach w podłodze umieszczono ziemię z tych miejsc. Jest również pomieszczenie poświęcone zamachowi na papieża i cudownemu wyratowaniu za wstawiennictwem Matki Bożej Fatimskiej (wśród eksponatów jest oryginalna broń, z której oddano strzały do Jana Pawła II). Jednym z ostatnich eksponatów na marszrucie zwiedzania muzeum jest zegar z watykańskich apartamentów, którego wskazówki zatrzymano na godz. 21.37 2 kwietnia 2005 r. W wadowickim muzeum można śmiało spędzić kilka godzin, jednak duże zainteresowanie zwiedzających wymusza zrealizowanie całej trasy w około trzy kwadranse. Inne punkty na wadowickim szlaku JP2 to kościół Ofiarowana Najświętszej Maryi Panny – świątynia parafialna młodego Karola Wojtyły. Tu przyszły papież przyjął chrzest, Pierwszą Komunię św. i sakrament bierzmowania. W południowej części miasta, na jednym z wzniesień znajduje się zespół klasztorny Karmelitów Bosych, nazywany popularnie „na Górce”. W tej świątyni klasztornej Karol Wojtyła otrzymał szkaplerz, który towarzyszył mu przez całe życie, a obecnie jest umieszczony w specjalnym relikwiarzu. Będąc w Wadowicach, trzeba obowiązkowo spróbować papieskich kremówek. Słynna wiedeńska cukiernia Karola Hagenhubera, gdzie wadowicka młodzież spotykała się po maturze, znajdowała się na rogu Rynku i ul. Mickiewicza. Dziś ten lokal już nie istnieje, ale rozpropagowane przez Ojca Świętego kremówki można kupić we wszystkich wadowickich cukierniach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2018-10-10 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jesienią poznaj Archidiecezję Krakowską: Sanktuarium św. Józefa i klasztor „na Górce” w Wadowicach

[ TEMATY ]

Wadowice

klasztor

karmel-wadowice.pl/Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Sanktuarium św. Józefa i klasztor „na Górce” w Wadowicach

Sanktuarium św. Józefa i klasztor „na Górce” w Wadowicach

Wadowice to nie tylko rodzinny dom św. Jana Pawła II i słynne kremówki. Na jednym z pobliskich wzgórz, zwanym przez mieszkańców po prostu „Górką”, wznosi się klasztor karmelitów bosych i prowadzone przez nich sanktuarium – miejsce modlitwy, pracy i wyciszenia, które od końca XIX wieku wpisuje się w duchową historię regionu.

Pod koniec XIX wieku karmelici bosi poszukiwali w Galicji miejsca, w którym mogliby ponownie umocnić swoją obecność. Jak tłumaczy o. Ryszard Stolarczyk OCD, zastępca przeora klasztoru karmelitów bosych w Wadowicach, chodziło nie tylko o budowę nowego domu zakonnego, ale przede wszystkim o stworzenie przestrzeni formacyjnej dla młodych ludzi. Zakon chciał zapewnić sobie przyszłość, wychowując kolejne pokolenia w duchu modlitwy i pracy.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 50 tysięcy pielgrzymów w Fatimie; wśród obcokrajowców przeważają Polacy

2026-07-13 07:27

[ TEMATY ]

Fatima

Adobe Stock

Ponad 50 tys. pielgrzymów, w tym około tysiąca pątników z Polski, dotarło na rozpoczęte w niedzielę wieczorem uroczystości modlitewne w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Nawiązują one do objawienia maryjnego z 13 lipca 1917 r.

Przewodzący uroczystościom ordynariusz diecezji Portalegre-Castelo Branco, biskup Pedro Fernandes przypomniał wiernym, że przed 109 laty Matka Boża przekazała trójce dzieci miejscowych rolników orędzie wzywające do nawrócenia i modlitwy różańcowej.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję