Reklama

Palący problem Amazonii

Jeżeli problemy globalne mają być rozwiązywane globalnie, to musimy się zastanowić nad tym, jak pomóc nie tylko drzewom, ale także ludziom, aby tych drzew nie musieli wycinać czy wypalać

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sierpniu świat, oniemiały, patrzył na zdjęcia i filmy ukazujące pożary w brazylijskiej części Amazonii. W mediach wypowiadali się na ten temat w alarmistycznym tonie nie tylko działacze ekologiczni, ale także urzędnicy brazylijskiego ministerstwa ochrony środowiska, eksperci, podróżnicy i osoby, którym leży na sercu dobro tamtejszej unikalnej przyrody. Doniesienia o palących się amazońskich lasach szybko przestały dotyczyć tylko Brazylii. Okazało się, że puszcza pali się także w Kolumbii, Ekwadorze, Peru i Boliwii. Czy tegoroczne pożary są czymś wyjątkowym? A może po informacjach o pożarach na Syberii, w Kalifornii czy na Alasce temat płonących lasów łatwiej przedostaje się na pierwsze strony gazet i czołówki serwisów informacyjnych całego świata?

Naturalne pożary w Amazonii to rzadkość

Reklama

Nie ulega wątpliwości, że w dobie globalnych zmian klimatycznych, kiedy latem także w strefie klimatu do niedawna umiarkowanego długie są okresy suszy i dochodzi do bardzo wysokich temperatur, pożary lasów, stepów, łąk czy wysychających torfowisk są o wiele częstsze niż jeszcze kilka lat temu. Wywołują one przerażenie u osób narażonych na działanie żywiołu i zrozumiałe zaniepokojenie u wszystkich pozostałych. Jednak Narodowy Instytut Badań Kosmicznych w Brazylii (www.inpe.br), który monitoruje przy pomocy satelitów zarzewia pożarów w Amazonii, podał w sierpniu, że w porównaniu z poprzednim rokiem ich liczba wzrosła o ponad 80 proc. – z 40 do 72 tys. w okresie od stycznia do sierpnia. Statystyki z poprzednich lat pokazują, że najwięcej pożarów wybucha we wrześniu! Można zatem przypuszczać, że na owych 72 tys. się nie skończy...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co szczególnie ciekawe, wiele osób, np. eksperci z Amazon Watch (organizacja non-profit założona w 1996 r. w celu ochrony lasów deszczowych i wspierania praw ludności tubylczej w dorzeczu Amazonki – amazonwatch.org), a także Wojciech Cejrowski, znany polski podróżnik, twierdzą, że wilgotne lasy deszczowe są bardzo trudne do samoczynnego podpalenia, czyli jeśli już się zapalą w sposób naturalny, to bardzo szybko gasną. Rok 2019 nie obfitował w jakieś szczególne kataklizmy, które mogłyby zmienić ten stan rzeczy. Wszyscy zgodnie jako przyczynę przygniatającej większości pożarów wskazują celowe podpalenia. Ich skalę najlepiej obrazują satelitarne zdjęcia, na których prawie połowa powierzchni Brazylii zasnuta jest dymem, a do Sao Paulo wiatr przywiał smog i pyły z pożarów oddalonych o ponad 1500 km.

To także nasza sprawa

Lasy Amazonii zajmują 5,5 mln km2, czyli tyle, ile liczy powierzchnia Europy z wyłączeniem Rosji. Wyłapują one ogromne ilości dwutlenku węgla z atmosfery i produkują tlen.

Reklama

O tym, jak ważny dla całego świata jest temat dobrej kondycji amazońskich lasów, najlepiej świadczy fakt, że został on poruszony podczas szczytu G7 (najbardziej uprzemysłowionych państw świata) pod koniec sierpnia br. w Biarritz we Francji. Prezydent Francji zasugerował nawet, aby uzależnić umowę o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej – w tym z Brazylią – od większego zaangażowania tego kraju w walkę z trawiącym Amazonię żywiołem. Wdał się nawet w twitterową wymianę zdań z prezydentem Brazylii Jairem Bolsonaro, który oskarżył Emmanuela Macrona o „mentalność kolonialną”.

Spór obecnych władz Brazylii z prezydentem Francji ma znacznie szerszy kontekst niż zwykłe złośliwości – dotyczy sfery problemów globalnych (a takim niewątpliwie jest gwałtowne wylesianie Amazonii) i przekonania, że należy je rozwiązywać globalnie. Bolsonaro, podobnie jak wielu Brazylijczyków, wychodzi z założenia, że Amazonia jest własnością jego kraju i musi służyć przede wszystkim jego mieszkańcom. Dla bardzo wielu mieszkańców Brazylii praca przy karczowaniu lasu, uprawie pól i hodowli zwierząt na pastwiskach, które powstały w wyniku wylesiania, jest jedyną dostępną i pozwala utrzymać całe rodziny.

Reklama

Przez ostatnich 20 lat wprowadzono w Brazylii wiele rozwiązań prawnych, które bardzo ograniczyły wycinkę lasów. Zakazano np. skupowania soi z terenów, na których nastąpiło wylesienie, czy ściga się osoby zaangażowane w nielegalną wycinkę. W ten sposób udało się ograniczyć straty z prawie 30 tys. km2 w 1995 r. do 7,5 tys. km2 w roku ubiegłym, choć zdarzały się takie lata, jak np. 2012 r., kiedy wycięto drzewa z „jedynie” 4,6 tys. km2 powierzchni. Powyższe działania wprowadzono często pod naciskiem opinii międzynarodowej, a ostatnie lata to czasy ostrego kryzysu gospodarczego w Brazylii i skandali korupcyjnych z udziałem wielu przedstawicieli władzy. Doszło nawet do odwołania ze stanowiska prezydent Dilmy Rousseff, a jej poprzednik i następca mają postawione zarzuty o charakterze korupcyjnym. Kryzysy ekonomiczny i polityczny spowodowały, że Brazylijczycy mniej niż kiedyś przejmują się problemami zielonych płuc świata, jak nazywa się Amazonię. Od 1 stycznia 2019 r. prezydentem Brazylii jest Jair Bolsonaro, który prowadził kampanię wyborczą pod szyldem „zwrócenia” Amazonii Brazylijczykom. Planował nawet wyjąć las deszczowy spod kompetencji ministerstwa ochrony środowiska i przekazać go ministerstwu rolnictwa, ale ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu. Teraz jednak za wylesianie w celu tworzenia pól uprawnych i pastwisk nie grożą żadne kary i to jest główną przyczyną drastycznego wzrostu liczby pożarów puszczy. Osadnictwo i rolnictwo, które są zlokalizowane na byłych terenach leśnych, skupiają się w odległości niewielu kilometrów od dróg. Amazonię przecinają dwa główne szlaki komunikacyjne, ze wschodu na zachód oraz z północy na południe, i to właśnie głównie wzdłuż nich wybuchają pożary.

Pomagajmy nie tylko lać wodę

Kraje grupy G7 oraz Unia Europejska deklarowały pomoc w celu sfinansowania akcji gaśniczej w Amazonii, ale próby te wywoływały tylko irytację Jaira Bolsonaro, który oskarżał chętnych do zaangażowania się w pomoc o wtrącanie się w nie swoje sprawy, o zapędy kolonialne i radził np. Niemcom, aby zajęli się zalesianiem własnych terenów. Pod wpływem opinii międzynarodowej retoryka rządu Brazylii nieco złagodniała i wysłano do walki z pożarami ponad 40 tys. żołnierzy oraz lotnictwo wojskowe. Podobnie rzecz ma się w Boliwii, gdzie ogień gasi wojsko, na płomienie wylewa się tysiące ton wody z samolotów, a prezydent Evo Morales osobiście bierze udział w akcjach walki z pożarami.

To bardzo smutne, kiedy tak ważne sprawy, jak pożary amazońskich lasów, dzielą ludzi zamiast łączyć. Dużo racji mają jednak ci Brazylijczycy, którzy mówią, że muszą eksploatować tereny leśne, aby móc wyżywić siebie i swoje rodziny. Z perspektywy Europy albo krajów G7 ratowanie puszczy jest wartością nadrzędną i dlatego tak szybko znajdują się pieniądze na akcje gaśnicze. Niestety, tylko na nie. Jeżeli problemy globalne mają być rozwiązywane globalnie, to musimy się zastanowić nad tym, jak pomóc nie tylko drzewom, ale także ludziom, aby tych drzew nie musieli wycinać czy wypalać. Sami tworzymy zapotrzebowanie na mięso albo na soję, a potem oburzamy się, że aby zwiększyć obszary hodowli lub upraw, dewastuje się środowisko. Jeśli chcemy, by inni korzystali z ziemi z umiarem, sami musimy ten umiar w sobie wypracować.

2019-09-10 12:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Co robisz ze swoim „tak”?

2026-09-27 16:30

Marzena Cyfert

Msza św. odpustowa w parafii św. Franciszka z Asyżu

Msza św. odpustowa w parafii św. Franciszka z Asyżu

– Ewangelii nie można jedynie podziwiać – mówił abp Józef Kupny podczas uroczystości odpustowych w parafii św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu. Metropolita wrocławski zachęcał wiernych, by za przykładem patrona parafii przekuwali swoje „tak” wypowiadane Bogu w codzienne czyny, służbę i miłość. Na zakończenie Mszy św. przekazał wspólnocie „Dokument końcowy II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej”.

Na początku homilii abp Kupny nawiązał do Ewangelii o dwóch synach, których ojciec posyła do pracy w winnicy. Jeden odpowiada, że pójdzie, ale ostatecznie tego nie robi. Drugi najpierw mówi, że nie chce, ale później się opamiętuje i idzie do pracy. Jezus stawia pytanie, który z tych dwóch spełnił wolę ojca.
CZYTAJ DALEJ

Kirgistan będzie miał katolickiego biskupa

2026-09-28 15:38

[ TEMATY ]

biskup

Kirgistan

Karol Porwich/Niedziela

Dotychczasowy administrator apostolski w Kirgistanie, o. Anthony Corcoran SJ, przyjmie sakrę biskupią z rąk kardynała Giorgio Marengo. Biskupia nominacja dla amerykańskiego jezuity to czytelny sygnał wsparcia Stolicy Apostolskiej dla małej liczebnie, lecz niezwykle aktywnej wspólnoty katolickiej w tym kraju. W uroczystości zaplanowanej na 29 września w Rzymie wezmą udział księża posługujący w krajach Azji Środkowej, dyplomaci i główny imam Kirgistanu.

Święcenia biskupie mają fundamentalne znaczenie dla struktury i tożsamości lokalnego Kościoła, liczącego obecnie około tysiąca wiernych. Podniesienie o. Corcorana do godności biskupiej, wraz z niedawnym uzyskaniem przezeń obywatelstwa Kirgistanu, zapewnia wspólnocie stabilność prawną oraz impuls do podejmowania kolejnych działań. „Modlę się, aby ta decyzja Kościoła o powołaniu mnie do episkopatu naprawdę umocniła wiernych i służyła dobru wspólnemu całego społeczeństwa” - powiedział KAI o. Corcoran.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję