W uroczystości uczestniczył biskupsandomierski Krzysztof Nitkiewicz, Paweł Niedźwiedź, burmistrz miasta oraz zaproszeni goście. Wydarzenie rozpoczął kasztelan Karol Bury od przedstawienia krótkiej historii powstania chorągwi sandomierskiej.
Biskup Nitkiewicz podkreślił, że rycerstwo jest nie tylko dumą miasta, ale również miejscem wychowania młodzieży w duchu tradycji oraz wartości narodowych i chrześcijańskich.
– Sandomierskie rycerstwo jednoczy i wychowuje z pożytkiem dla nas wszystkich – powiedział biskup, poświęcając następnie pomieszczenia szkoły.
Radość z działalności rycerstwa wyraził burmistrz Sandomierza, życząc pomyślnego rozwoju i dalszych sukcesów. Jak powiedział kasztelan Karol Bury, sandomierskie rycerstwo zrzesza 80 osób. Uczestniczą one w rekonstrukcjach historycznych w całym kraju. Nadanie imienia szkole rycerskiej jest jednym z wydarzeń, mających uczcić tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego.
– Dzisiejsze wydarzenie, jest jednym z trzech, przez które planujemy upamiętnić koronację Bolesława Chrobrego. Pierwszym było przygotowanie inscenizacji koronacji na Rynku Starego Miasta. Dziś przeżywane nadanie imienia szkole jest drugim etapem, które ma być pomnikiem, że nasze miasto godnie uczciło ten rok. Trzecim wydarzeniem będzie otwarcie ekspozycji wakacyjnej poświęconej temu wiekopomnemu wydarzeniu. Szkoła w której się znajdujemy, jest bazą szkoleniową naszego rycerstwa. Działają w niej sekcje: musztry, szermierki historycznej, tańca dworskiego oraz sekcja muzyki. Prowadzimy tu zajęcia specjalistyczne, ale też ogólnorozwojowe, sportowe, bo bardzo nam zależy, aby nasi rycerze byli osobami sprawnymi fizycznie – mówił kasztelan.
Sensacyjnego odkrycia, że w 1361 r. zakończono budowę katedry dokonali konserwatorzy prowadzący od kilku tygodni prace renowacyjne i konserwatorskie w sandomierskiej świątyni. Ze względu na wagę historyczną odkrycia, podjęta została decyzja o specjalnym wyeksponowaniu barokowego napisu, aby był widoczny dla wchodzących do świątyni turystów i wiernych.
Do tej pory nieznany był dokładny rok ukończenia budowy tej jednej z najstarszych świątyń gotyckich w Polsce. Odkrywcami gotyckiego napisu byli państwo Paweł i Grażyna Osełkowie prowadzący prace konserwatorskie.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
- Na ręce Matki Generalnej składam Wam ogromne podziękowania za to, że jesteście. Wy chyba same nie wiecie do końca, ilu osobom pomogłyście. Ile dzięki wam ludzi odzyskało na nowo wiarę. Ile osób przechodziło na tamten świat z dziękczynieniem za to, że spotkały na swojej drodze duchaczkę – mówił bp Janusz Mastalski podczas Mszy św., odprawionej w Kościele św. Krzyża w Krakowie na zakończenie Międzynarodowego Sympozjum Naukowego „Karty z dziejów Zakonu Ducha Świętego”.
Na początku proboszcz ks. Grzegorz Kotala nawiązał do ewangelicznej sceny spotkania Świętej Rodziny z Symeonem i podkreślił, że obecność wiernych i biskupa w tym samym miejscu i czasie nie jest przypadkowa. – To dla nas niezwykły zaszczyt i radość, że nasze natchnienie, by tu być, spotyka się z natchnieniem, które przepełnia księdza biskupa w jego pasterskiej posłudze i pragnieniu, by tu także o tej samej godzinie być – mówił, witając bp. Janusza Mastalskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.