Reklama

W prasie i na antenie

Nasza modlitwa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak się modlimy? Czym jest modlitwa w naszym życiu? Czy modlitwa specyficzna - brewiarzowa jest tylko modlitwą kapłańską?
Temat modlitwy odnosi się do wszystkich, zarówno do osób bardzo starannie wykształconych, jak też do nie mających specjalnego wykształcenia. Tak jak my, ludzie, rozmawiamy ze sobą, tak samo rozmawiamy z Panem Bogiem. Pomyślmy, ile w tej naszej rozmowie z Bogiem codziennego "załatwiania" - próśb, błagań, troski, a ile dziękczynienia, kontemplacji Boga - analizowania Jego istoty zawierającej się w przesłaniu Jezusa Chrystusa, Jego nauce życia, i w mocy Ducha Świętego, co niewątpliwie prowadzi do autentycznego uwielbienia Boga - i do zasadniczego wzrostu w wierze i mądrości. Pan Jezus daje nam wiele wskazówek, jak mamy się modlić (m.in. por. Mt 5-6; Łk 11, 1-13) oraz wiele przykładów - przypowieści (por. J 14, 13-14). Wzór modlitwy doskonałej mamy przede wszystkim w Jezusie Chrystusie oraz w Jego Matce. Korzystajmy z tej nauki.
Nasza modlitwa przybiera, oczywiście, różne formy. Dzięki katolickim rozgłośniom w Polsce rozkwitła modlitwa różańcowa, a także brewiarzowa. Bardzo często bowiem, gdy przekręcamy gałkę naszego radioodbiornika, zauważamy, że ludzie modlą się wspólnie, np. rozważając tajemnice różańcowe, uczestnicząc w transmitowanej Mszy św. To sprawia, że wielu z nas przyłącza się do modlących, ucząc się także modlitwy. Pamiętam czasy komunistyczne, kiedy w radiu panowała pod tym względem zupełna pustka, bo była to dziedzina nieoficjalnie zakazana. Dzisiaj musimy wiedzieć, że setki ludzi modli się dniami i nocami. Modlitwa rośnie i pobudza do rozwoju życia duchowego miliony ludzi.
Jeżeli więc mówimy o kulturze, to trzeba zwrócić uwagę na to, że obok prądów ateizujących, antychrystusowych - jest piękny i pełen nadziei świat wspaniałej modlitwy. Obok tych, którzy zatracają się w pogoni za pieniądzem, wikłając się w różne afery, jest ogromna rzesza prawdziwych przyjaciół Pana Boga - ludzi rozmodlonych, którzy dotykają świętości, którzy swoją modlitwą sprawiają, że świat jest lepszy, powodują, że sumienia topnieją, stają się bardziej czułe na wszystko, co dzieje się dookoła.
Cieszę się, gdy widzę, że coraz więcej osób świeckich odmawia brewiarz - kapłański, zakonny czy przeznaczony dla osób świeckich. Tę modlitwę słyszymy także w radiu katolickim i możemy się nią wspólnie modlić. Modlitwa brewiarzowa to prawdziwa uczta duchowa. Opiera się na psalmach, na Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu, na pismach ojców i doktorów Kościoła. Każdy kapłan bardzo chętnie modli się brewiarzem, bo ta modlitwa uskrzydla go, pozwala mu być bliżej Chrystusa, poddaje nowe refleksje na każdy dzień i włącza w Kościół. Dzięki brewiarzowi my, kapłani, czujemy się bardziej złączeni ze sobą oraz z Panem Bogiem.
Zachęcam, byśmy uczyli się modlitwy brewiarzowej i korzystali z jej pięknych tekstów podczas wakacji i nie tylko. Pomoże nam ona w głębszym zrozumieniu Kościoła i Eucharystii, w poważnym zamyśleniu się nad wieloma prawdami.
Oczywiście, nasza modlitwa może być różnorodna i niezwykle twórcza - bo prawdziwa miłość zawsze jest twórcza. Pamiętajmy jeszcze tylko, że owocami naszej modlitwy powinny być pokój i dobro, dziejące się za naszą przyczyną, bo one przede wszystkim zawierają się w przesłaniu Pana Boga do ludzi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo Dominiki Chorosińskiej: „Wiara jest łaską”

2026-05-29 19:10

[ TEMATY ]

wiara

świadectwo

Dominika Chorosińska

jest łaską

gotowi na dobro

Agata Kowalska

Dominika Chorosińska

Dominika Chorosińska

Podczas konferencji "Gotowi na Dobro" w panelu poświęconym wierze i empatii posłanka Dominika Chorosińska, znana aktorka i matka sześciorga dzieci, podzieliła się osobistym świadectwem. Z prostotą i głębią opowiedziała, jak wiara kształtuje jej życie, daje pokój w świecie pełnym niepewności i pomaga pełniej realizować powołanie żony, matki i kobiety publicznej.

Pytana na samym początku o to, czym dla niej jest wiara, Dominika Chorosińska nie szukała efektownych słów:
CZYTAJ DALEJ

Urszula Ledóchowska – niedoceniona matka polskiej niepodległości

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.

Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
CZYTAJ DALEJ

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję