Reklama

Marsz „PRO MEMORIA”

Niedziela zamojsko-lubaczowska 20/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tonie jest tak, że historia ma swój bieg i odchodzi w niepamięć. Narodowa pamięć jest dobrem najwyższym. Wplata się w historię cieniami poległych i wyrasta z jeszcze żyjących uczestników walki, spotykanych wśród nas na co dzień. Historia i dzieje narodu mają być źródłem nauki, aby to, co było złe, naprawić, a to, co było dobre, uszlachetniać. Dzisiaj mamy obowiązek pielęgnowania tego wszystkiego, co się zdarzyło, z czego wyrastamy, co było krwią, bliznami i cierpieniem, co było radością i triumfem. To wszystko musimy włączyć w teraźniejszość i w wielkie dzieło dążenia do przyszłości.
Taką wspaniałą lekcję historii mieli okazję przeżywać uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Jana Pawła II w Krasnobrodzie 21 kwietnia br. - uczestnicząc w Marszu „PRO MEMORIA”, w którym to uczciliśmy miesiąc kwiecień - jako miesiąc pamięci narodowej.
Uczniowie wraz z gronem pedagogicznym wyruszyli tego dnia najpierw pod pomnik Chrystusa Króla i Patrona Szkoły Jana Pawła II.
Pomniki te usytuowane są przed klasztorem przy Sanktuarium Maryjnym w Krasnobrodzie. Tam właśnie przywitał wszystkich kustosz sanktuarium ks. prał. Roman Marszalec, poprowadził wspólną modlitwę w intencji uczniów i nauczycieli naszej szkoły, oraz przedstawił interesującą historię tych dwóch pomników. Mieliśmy również okazję wysłuchania okolicznościowych tekstów w wykonaniu uczniów gimnazjum i liceum, po których zabrzmiała „Barka”. Na zakończenie tej stacji delegacje złożyły pod każdym pomnikiem wiązanki kwiatów, zapalono znicze i ulicami miasta udaliśmy się na cmentarz grzebalny, pod Pomnik Powstańców z 1863 r., gdzie miał miejsce kolejny etap naszej wędrówki. To tutaj odśpiewany został hymn narodowy, po czym wysłuchaliśmy wystąpienia naszych uczniów. Następnie ks. Prałat, który wraz ze społecznością szkoły towarzyszył wszystkim w tej pielgrzymce po śladach historii, przedstawił szczegółowo dzieje tego miejsca pamięci, po czym odśpiewano wspólnie pieśń „Boże coś Polskę” oraz złożono kwiaty i znicze. Warto wspomnieć, że tym miejscem opiekuje się Gimnazjum i Liceum w Krasnobrodzie.
Kolejnym punktem, był Pomnik Żołnierzy Września, nad którym pieczę sprawuje Szkoła Podstawowa w Krasnobrodzie. Stanęliśmy tym razem nad mogiłami tych, którzy polegli w obronie naszej ojczyzny podczas II wojny światowej. Mieliśmy również okazję wysłuchać kilku poetyckich tekstów, w wykonaniu uczniów naszej szkoły. Nie mogło zabraknąć w tym miejscu wystąpienia ks. prał. Romana Marszalca, który przedstawił historię tego miejsca. Wszyscy wsłuchiwali się z wielką uwagą w przedstawiane fakty historyczne, które zostały zaczerpnięte z kronik parafialnych. Na zakończenie tego etapu odśpiewano „Rotę”, a delegacje złożyły przy pomniku wiązanki kwiatów i znicze. Należy dodać, że autorem wszystkich wspomnianych pomników, jest artysta z Krasnobrodu pan Andrzej Gontarz, który, jak zaznaczył ks. Prałat: „przez swoje dzieła utrwala historię i przyczynia się do tego, że nie ulega ona zapomnieniu”.
Ostatnim miejscem, na którym zatrzymaliśmy się, był plac, przed budynkiem szkoły. To tutaj wspomniano i uczczono ofiary bolesnego dla naszego narodu - 10 kwietnia br., kiedy to Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wraz z Małżonką i osobami towarzyszącymi zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. To wydarzenie, upamiętniono poetyckim słowem, jak również minutą ciszy. A na znak łączności z tymi, którzy odeszli z tego świata wskutek tragicznego lotu, wypuszczono do nieba dwa balony w kształcie serca, w barwach narodowych oraz z czarną wstążką, na znak żałoby, która wciąż przecież trwa w naszych sercach.
Ten szczególny dzień, w życiu naszej szkoły, zapewne pozostanie długo w naszej pamięci, dlatego należą się słowa wdzięczności paniom: Danucie Korzeniowskiej, Celinie Koisz oraz Marzenie Tarłowskiej, za trud przygotowania tej pięknej lekcji, a ks. prał. Romanowi Marszalcowi za bogate w treść teksty, których wysłuchaliśmy na każdym etapie naszego pielgrzymowania. Jesteśmy również wdzięczni uczniom naszej szkoły za zaangażowanie się w przebieg tej uroczystości.
Myślę, że ta „żywa” lekcja historii, była potrzebna i pożyteczna. Wierzę również, że atmosfera, której doświadczyliśmy, zachęci każdego z nas, a w szczególności młode pokolenie, zgodnie z przesłaniem ojca Ludwika Turzynieckiego - ostatniego przeora Ojców Dominikanów w Krasnobrodzie z 1864 r. - „do otwarcia Księgi Historyi ówczesnej, Krwią polską spisanej, i przekona się obszerniej, ile to ran każdy prawy Polak w sercu swoim nosił”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Popularna amerykańska influencerka i matka dziewięciorga dzieci nawróciła się na katolicyzm

2026-10-01 07:06

[ TEMATY ]

świadectwo

pexels.com

Amerykańska influencerka w mediach społecznościowych Kelly Ingram ogłosiła zaskakujący krok: ona i jej dziewięcioosobowa rodzina nawrócili się na katolicyzm w Wielkanoc. Poszukiwanie prawdy teologicznej doprowadziło ich do tej decyzji po latach bycia protestantami, a jej kulminacją była prywatna audiencja w Rzymie.

Według jej własnych relacji, rodzina była głęboko zakorzeniona w wierze protestanckiej od dzieciństwa. Sama Ingram podkreśliła: „Nigdy nie zostanę katoliczką” - słowa, które teraz traktuje z humorem i zdumieniem nad własną przemianą. Głębsze zanurzenie się w historię wiary i pragnienie pełnego zrozumienia protestanckich korzeni zapoczątkowały teologiczną podróż pełną odkryć. Wbrew początkowym oczekiwaniom, poszukiwanie prawdy nieuchronnie zaprowadziło jedenastoosobową rodzinę do Kościoła katolickiego. Nawrócenie nastąpiło w 2026 roku.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ponad 700 dzieci wołało z Papieżem: obdarz nas pokojem!

2026-10-01 19:08

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Ogrody Watykańskie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Różaniec z papieżem

Różaniec z papieżem

Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.

Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję