Reklama

Święta i uroczystości

2 sierpnia

Odpust Porcjunkuli

Niedziela zamojsko-lubaczowska 31/2012

[ TEMATY ]

święto

odpust

św. Franciszek

Ludmiła Pilecka/ pl.wikipedia.org

Porcjunkula

Porcjunkula

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Porcjunkula to mała część, niewielka porcja, kawałeczek. Słowo to przede wszystkim kojarzy się z kościołem Matki Bożej Anielskiej w Asyżu, wybudowanym w XVI wieku przy malutkiej kapliczce benedyktyńskiej z IX wieku. Miejsce to, niewielkie i skromne, upodobał sobie św. Franciszek, który odnowił kościółek i przy nim zamieszkał. Tu zawiązał się zakon franciszkanów i później też klarysek - za sprawą św. Klary, która w kapliczce znalazła schronienie.
Według legendy budowlę wznieśli pielgrzymi z Ziemi Świętej, którzy przywieźli grudkę ziemi z grobu Maki Bożej i tam ją umieścili. Ponieważ wielokrotnie mówiono o pojawiających się w okolicach kapliczki anielskich głosach, nadano jej nazwę kościoła Matki Bożej Anielskiej. Bo przecież Osobę Matki Bożej zawsze wiązano z aniołami, przede wszystkim przez ich służebną rolę wobec Maryi. Począwszy od zwiastowania, poprzez wiele momentów życia przy Chrystusie, Jego Matce towarzyszyła pomoc aniołów. Wierni Kościoła katolickiego nazwali Maryję Królową Aniołów. Pod takim wezwaniem powstały trzy żeńskie zakony, wzniesiono także wiele świątyń.
Historia odpustu Porcjunkuli sięga roku 1216, kiedy to św. Franciszek miał objawienie. Ukazał mu się Pan Jezus, który obiecał odpust zupełny tym, którzy po spowiedzi i Komunii św. odwiedzą kapliczkę. Papież Honoriusz III zatwierdził przywilej dla osób, które spełnią wyznaczone warunki między 1 a 2 sierpnia. Kolejni papieże potwierdzali odpust, a niektórzy stopniowo rozszerzali jego zasięg na kościoły I i II Zakonu Franciszkańskiego (Sykstus VI), osoby świeckie (Grzegorz XV). W 1909 r. papież Pius X podniósł kościół Matki Bożej Anielskiej w Asyżu do rangi bazyliki patriarchalnej i papieskiej, a papież Paweł VI, przyłączając się do swych poprzedników, stwierdził, że każdy, kto 2 sierpnia nawiedzi swój kościół parafialny, spełniając zwykłe warunki (pobożne nawiedzenie kościoła, odmówienie Modlitwy Pańskiej i Wyznania wiary, spowiedź, Komunia św., modlitwa w intencjach papieża, wykluczone przywiązanie do grzechu) - zyskuje odpust zupełny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przystanek niepodległość

Jesienią 1918 r. Polacy odzyskiwali własne państwo. Na ziemiach, które w tamtym czasie były wyzwalane z rąk zaborców, tłumy wiwatowały na ulicach z biało-czerwonymi flagami. Radość z wyzwolenia mieszała się z trudami codzienności, biedą, brakiem chleba

Józef Piłsudski przyjechał do Warszawy 10 listopada 1918 r. specjalnym pociągiem. O jego uwolnienie zwracał się do niemieckiego rządu Józef Świeżyński, któremu 22 października 1918 r. Rada Regencyjna, sprawująca władzę w Królestwie Polskim, dotąd ściśle związana z Niemcami, powierzyła funkcję premiera. Piłsudski miał objąć tekę ministra spraw wojskowych. Kiedy jako niemiecki więzień stanu przebywał jeszcze w więzieniu w Magdeburgu, a wielu spośród jego legionistów było internowanych, 7 października 1918 r. w Warszawie Rada Regencyjna wydała orędzie do narodu polskiego, zapowiadające odzyskanie przez Polskę niepodległości.
CZYTAJ DALEJ

Holandia uśmierca niepełnosprawne 2-letnie dziecko, a urzędnicy nie widzą naruszenia prawa

2026-09-16 07:30

[ TEMATY ]

eutanazja

Holandia

Adobe Stock

Niepełnosprawne dwuletnie dziecko zostało poddane eutanazji w Holandii, mimo że nie znajdowało się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Nie powstrzymało to jednak holenderskich urzędników przed potwierdzeniem, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem - informuje portal lifenews.com.

Holenderska komisja rewizyjna oceniająca przypadki eutanazji doszła do wniosku, że lekarz działał z należytą starannością podczas pierwszej w kraju eutanazji dziecka poniżej 12. roku życia. Było to prawie dwuletnie dziecko z niepełnosprawnościami, którego życie zostało zakończone pod koniec ubiegłego roku.
CZYTAJ DALEJ

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję