Reklama

Południowoamerykański Rajd Dakar

Już trzeci rok z rzędu Rajd Dakar gości w Ameryce Południowej. Najlepsi kierowcy świata na górskich i pustynnych trasach Argentyny oraz Chile od 1 do 16 stycznia stają przed nie lada wyzwaniem, by dotrzeć na metę poszczególnych odcinków na czołowych lokatach. Oczywiście, ich zmagania można oglądać na antenie Eurosportu

Niedziela Ogólnopolska 2/2011, str. 40

GETTY IMAGES/EUROSPORT

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do rywalizacji w tegorocznym rajdzie staną: 183 motocykle, 33 quady, 146 samochodów oraz 68 ciężarówek. Wyścig ten od lat zaliczany jest do najważniejszych wydarzeń na świecie w sportach motorowych. Jedną z jego cech charakterystycznych jest to, że mogą brać w nim udział zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy (ok. 80 proc. uczestników).
Rajd Dakar rozpoczął się w Buenos Aires i tam też się zakończy. Warto wiedzieć, że Eurosport nadaje na żywo specjalny program prosto z miejsc, w których stacjonują poszczególne zespoły. W bezpośrednich przekazach widzowie mogą zobaczyć m.in. wywiady z bohaterami rajdu oraz najciekawsze fragmenty poszczególnych etapów. Tegoroczną nowością w przekazie telewizyjnym jest samochód Eurosportu, który wraz z dziennikarską ekipą przemierza trasę rajdu w celu uchwycenia i realistycznego przedstawienia trudów rywalizacji fanom sportów motorowych.
Kibice w Polsce, jak co roku, przyglądają się bacznie poczynaniom naszych reprezentantów. Do tej pory najbardziej udany występ zaliczyliśmy dwa lata temu. Wtedy na 3. miejscu w kategorii quadów uplasował się Rafał Sonik, a Krzysztof Hołowczyc w Nissanie Navara był 5. W tym roku popularny „Hołek” zasiądzie za kierownicą BMW X3 CC, który ma mu dać realne szanse na podium w klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar. Oby tak się stało.
Jeśli chodzi o naszych, to wśród motocyklistów biało-czerwone barwy reprezentują: Kuba Przygoński (Orlen Team - KTM 450), Jacek Czachor (Orlen Team - KTM 450), Krzysztof Jarmuż (Team Honda Europe - Honda 450) oraz Marek Dąbrowski (Orlen Team - KTM 690). Quadami zaś jadą: Rafał Sonik (ATV Polska - Yamaha Raptor) i Łukasz Łaskawiec (KM Racing Team - Yamaha Raptor). W samochodach natomiast ścigają się: Krzysztof Hołowczyc/Jean-Marc Fortin (Orlen Team, X-raid - BMW X3 CC) i Aleksander Sachanbiński/Arkadiusz Rabiega (Toyota Terratrek Competition - Toyota Land Cruiser). Na trasie rajdu są też ciężarówki reprezentujące Polskę w składzie: Gerard de Rooy/Tom Colsoul/Darek Rodewald (Team de Rooy - Iveco Trakker) i Grzegorz Baran/Rafał Marton (Speed Factory - MAN TGA).
Rajd Dakar cieszy się wielkim zainteresowaniem w Ameryce Łacińskiej. Każdego dnia w tamtejszych telewizjach można oglądać nawet kilkunastogodzinne relacje.

Kontakt: sportowa@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziś finał polskiej edycji akcji „Milion dzieci modli się na różańcu”

2026-10-06 08:33

[ TEMATY ]

różaniec

akcja

finał

polskiej edycji

milion dzieci

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Akcja „Milion dzieci modli się na różańcu”

Akcja „Milion dzieci modli się na różańcu”

„Polska każdego roku udowadnia swoje przywiązanie do modlitwy różańcowej” - powiedział ks. dr hab. Jan Witold Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Dziś, 6 października, w Narodowym Sanktuarium Świętego Józefa w Kaliszu odbędzie się finał polskiej edycji międzynarodowej kampanii „Milion dzieci modli się na różańcu”. Szczególną intencją tegorocznej modlitwy w Polsce jest pokój w Libanie.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 10.00. Wezmą w nim udział dzieci, rodzice, katecheci, nauczyciele i duszpasterze. Dzieci z Polski połączą się duchowo ze swoimi rówieśnikami z Libanu i wspólnie będą modlić się o pokój. Za pośrednictwem połączenia telefonicznego do uczestników dołączy także Magdalena Buczek, założycielka Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci. Tegoroczna polska edycja kampanii jest związana z modlitwą za Liban. Organizatorzy podkreślają, że podczas finału dzieci z tego kraju będą szczególnie obecne w intencjach uczestników.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję